Czy ścieki oczyszczone mogą śmierdzieć? Odpowiadam na pytania

Czy ścieki oczyszczone mogą śmierdzieć? Odpowiadam na pytania

Ścieki oczyszczone co do zasady nie powinny wydzielać żadnego zapachu. Jeśli jednak tak się dzieje, to niemal zawsze jest to sygnał, że coś w systemie nie działa tak, jak powinno. Poniżej zebrałem odpowiedzi na kilka pytań, które pojawiły się w komentarzach pod naszymi filmami – o zapachy, odległości od studni i głębokość rury kanalizacyjnej.

Studnia na działce sąsiada a rozsączanie – kiedy 30 m to nie jest sztywna reguła?

Przepisy wymagają zachowania 30 m odległości między rozsączaniem ścieków oczyszczonych a studnią wody pitnej. Pytanie jednak, czy każda studnia na sąsiedniej działce jest faktycznie studnią wody pitnej. Jeśli sąsiad ma dostęp do wodociągu i z tej studni korzysta wyłącznie do podlewania ogrodu, sprawa wygląda inaczej.

W takim przypadku wystarczy często zwykłe pisemne oświadczenie właściciela studni, że nie używa jej wody do celów spożywczych. To otwiera możliwość lokalizacji rozsączania bliżej niż 30 m. Nie jest to jednak reguła bez wyjątków. Jeśli studnia jest zbudowana solidnie i istnieje realna szansa, że w przyszłości ktoś będzie z niej czerpać wodę do picia, warto zachować zdrowy rozsądek – oczyszczone ścieki mogą się z wodą gruntową wymieszać, a na to już wpływu nie mamy. Każdy przypadek wymaga oceny na miejscu, nie tylko formalnego oświadczenia.

Czy ścieki oczyszczone mogą śmierdzieć – i kiedy to jest problem?

Ścieki, które normalnie przepływają przez oczyszczalnię i wchodzą bezpośrednio do gruntu przez drenaż rozsączający, nie powinny wydzielać żadnego zapachu. Problem pojawia się w dwóch konkretnych sytuacjach.

Pierwsza to zbiornik buforowy. Jeśli oczyszczone ścieki trafiają do zbiornika o pojemności np. 3-4 m³ i tam zalegają przez dłuższy czas bez ruchu, zaczyna rozwijać się fermentacja beztlenowa. To dokładnie ten sam mechanizm, który powoduje problemy z jakością wody w zbiornikach stojących – wystarczy spojrzeć na jeziora z ograniczonym przepływem, gdzie latem co roku pojawiają się problemy ze zmianą zapachu i jakości wody. Stojące ścieki, nawet oczyszczone, zachowują się podobnie.

Druga sytuacja to awaria lub nieprawidłowa praca samej oczyszczalni. Zepsuta dmuchawa, brak napowietrzania, błędy w eksploatacji – jeśli proces biologiczny nie przebiega prawidłowo, na wyjściu z oczyszczalni pojawi się nieprzyjemny zapach, a ścieki nie będą faktycznie oczyszczone. To nie jest problem z systemem rozsączania, lecz sygnał, że oczyszczalnia wymaga przeglądu lub naprawy. Regularny serwis co 6-12 miesięcy pozwala wychwycić takie usterki zanim staną się poważniejsze. Więcej o tym, jak dbać o przydomową oczyszczalnię, opisujemy w artykule [Serwis przydomowej oczyszczalni ścieków – co i kiedy sprawdzać].

Głębokość rury kanalizacyjnej – czy 30 cm wystarczy?

Kilka osób pytało o głębokość wyprowadzenia rury kanalizacyjnej z domu i o ryzyko przemarzania. Odpowiedź jest tutaj prostsza, niż się wydaje.

Dlaczego rura kanalizacyjna nie zamarza tak łatwo jak wodociągowa?

Rura kanalizacyjna o średnicy 160 mm nigdy nie jest wypełniona w całości. Ścieki przepływają przez nią strumieniem, a nie ciśnieniowo. Trafiają do oczyszczalni, gdzie są przerabiane i odprowadzane dalej. W systemie przepływowym – a tak działa większość przydomowych oczyszczalni biologicznych – ścieki nie zalegają w rurach, więc nie mają warunków do zamarzania. Inaczej sytuacja wygląda przy szambie: jeśli rura jest płytko ułożona i szambo jest przepełnione, ścieki mogą stać w rurze i przy mocnych mrozach zamarznąć.

Przy przydomowej oczyszczalni biologicznej głębokość 30 cm od powierzchni gruntu jest jak najbardziej akceptowalna. Co więcej, płytsza rura z domu oznacza płytszy montaż samej oczyszczalni – standardowe zagłębienie to 40-60 cm – a to z kolei przekłada się na płytsze rozsączanie, co jest korzystne dla całej instalacji. Mniejsze wykopy to też niższy koszt montażu.

Szambo i woda szara – czy da się korzystać z niej do podlewania?

Pojawiło się pytanie, czy nie lepiej zaprojektować oddzielną kanalizację dla wody szarej i korzystać z niej do podlewania działki, skoro i tak ma szambo. Pomysł jest zrozumiały, ale prawo nie pozwala na takie uproszczenie.

Posiadając szambo, jesteś zobowiązany do wywozu ścieków proporcjonalnie do zużycia wody – jeśli zużywasz 10 m³ miesięcznie, tyle samo powinieneś wywieźć ze zbiornika. Wydzielenie osobnego odpływu dla wody szarej nie zwalnia z tego obowiązku. Kontrola może stwierdzić rozbieżność między zużyciem wody a ilością opróżnień szamba i nałożyć karę – od 500 zł przy pierwszym naruszeniu do 5000 zł w przypadku recydywy.

Przytoczony został przykład sąsiada, którego oczyszczalnia „stale buczy i wydziela zapachy”. To temat na osobną rozmowę, ale krótko: dmuchawy stosowane w oczyszczalniach biologicznych rzeczywiście pracują z pewnym poziomem hałasu. Plastikowe połączenia rur wewnątrz zbiornika mogą go wzmacniać. Tłumiki na dmuchawie pomagają, choć nie eliminują dźwięku całkowicie. Zapachy natomiast – jak pisałem wyżej – to sygnał nieprawidłowej pracy urządzenia, nie jego normalnej eksploatacji.

Jeśli masz pytania dotyczące swojej instalacji, napisz do nas – chętnie odpowiemy bezpośrednio lub zajmiemy się tym tematem w kolejnym Q&A.

Szczegółowy film

Masz pytanie lub wątpliwości? Skontaktuj się z nami !