Dlaczego zbyt głęboko osadzona oczyszczalnia ścieków to problem i na jakiej głębokości wyprowadzić rurę kanalizacyjną?
Dlaczego po ulewach poziom wody w oczyszczalni jest zbyt wysoki?
Po zakończonym montażu oczyszczalnia jest zalana wodą i teoretycznie wszystko powinno działać prawidłowo. Pojawiają się jednak pierwsze większe opady, a po zajrzeniu do zbiornika okazuje się, że poziom wody znajduje się bardzo wysoko.
Najczęściej przyczyną jest zbyt głębokie osadzenie oczyszczalni. Warstwy chłonne gruntu mogą znajdować się wyżej, a woda gruntowa lub opadowa zaczyna napływać do zbiornika. Zamiast spokojnego odbioru ścieków pojawia się sytuacja, w której oczyszczalnia jest po prostu zalewana wodami z otoczenia.
Standardowo przydomowa oczyszczalnia ścieków działa w ten sposób, że oczyszczone ścieki są odprowadzane do gruntu. To najprostsze i najczęściej stosowane rozwiązanie. Aby robić to prawidłowo, trzeba wiedzieć, jaka jest budowa gruntu na działce – jakie występują warstwy piasku, gliny, pyłu i na jakiej głębokości. Tę wiedzę daje badanie gruntu, które jest podstawą prawidłowego doboru rozwiązania oraz głębokości posadowienia instalacji, co dobrze koresponduje z praktycznymi wskazówkami z artykułu „Oczyszczalnia przydomowa – jakie odległości zachować?”.
Jak dopasować głębokość rury kanalizacyjnej do istniejącej kanalizacji?
Jeżeli znane są warstwy gruntu, można świadomie zdecydować, na jakiej głębokości powinna wychodzić z domu rura kanalizacyjna.
Pierwsza sytuacja to dostosowanie się do istniejącej kanalizacji wychodzącej z budynku. Przykładowo rura wychodzi na głębokości około 1,20 m. Jeżeli warstwy chłonne znajdują się na głębokości 1,50–1,80 m, ścieki należy wyprowadzić wyżej, do tych właśnie warstw, które mają zdolność chłonną.
Kluczowe jest więc powiązanie poziomu wyjścia kanalizacji z budynku z położeniem warstw przepuszczalnych, w których ma być rozsączana oczyszczona woda.
Planowany budynek – jaką głębokość wyjścia kanalizacji przyjąć?
Jeżeli budynek jest dopiero w planach, można zawczasu uniknąć problemów. Przy standardowych ławach fundamentowych lub płycie fundamentowej należy zdecydować, na jakiej głębokości wyprowadzić kanalizację z przyszłego budynku.
Trzeba przy tym pamiętać o oczyszczalni ścieków, do której konieczny będzie dostęp serwisowy. Typowe urządzenia, takie jak popularne modele biologicznych oczyszczalni, mają właz o średnicy około 60 cm. Pojawia się zatem pytanie, jak głęboko zamontować zbiornik, żeby możliwe było wygodne dojście do niego podczas wywozu osadu czy ewentualnej naprawy.
Praktycznym rozwiązaniem jest wyprowadzenie rury kanalizacyjnej tak, aby dół rury znajdował się na głębokości około 40 cm poniżej poziomu terenu. W przypadku rury o średnicy 160 mm oznacza to korzystne ułożenie z punktu widzenia późniejszego serwisu. Im dalej od budynku prowadzi się przewód, tym głębiej będzie on schodził, ponieważ zachowywany jest spadek w granicach około 1,5 % na każdy metr długości.
W przypadku oczyszczalni ścieków im płycej, tym lepiej – dostęp serwisowy jest łatwiejszy, a montaż mniej problematyczny. Z zagadnieniami praktycznego montażu dobrze łączy się artykuł „6 najczęstszych błędów przy montażu oczyszczalni przydomowej”.
Warstwy gruntu a głębokość posadowienia oczyszczalni
Kolejny ważny element to rzeczywista budowa gruntu. Przykładowo przy odwiertach na głębokość 3 m może się okazać, że do 2 m występuje piasek, a poniżej znajduje się glina.
Jeżeli rura kanalizacyjna zostanie wyprowadzona z budynku na głębokości 1 m, oczyszczalnia może znaleźć się zbyt głęboko w stosunku do warstw chłonnych. Do dyspozycji pozostanie wtedy jedynie niewielka część warstwy przepuszczalnej, a na glinie może pojawiać się woda. To sprzyja problemom z napływem wód gruntowych do zbiornika i pogarsza warunki pracy całego systemu.
Odpowiadając najprościej: rura kanalizacyjna powinna wychodzić z budynku możliwie jak najpłycej, niezależnie od tego, czy stosowane są ławy fundamentowe, czy płyta fundamentowa. Zbyt głęboko wyprowadzona kanalizacja utrudnia późniejszy dostęp do oczyszczalni – fizyczne wejście do środka staje się w praktyce niemożliwe.
Dlaczego płytsze posadowienie oczyszczalni jest korzystne?
Płytsze posadowienie to nie tylko wygodniejszy dostęp serwisowy. Mniejsza głębokość oznacza również mniejsze obciążenie zbiornika gruntem. W przypadku urządzeń wykonanych z tworzyw sztucznych istotne jest ograniczenie naporu ziemi, ponieważ zbiornik może podlegać odkształceniom pod wpływem zbyt dużego ciśnienia.
Zastosowanie głębokości rzędu 40–50, maksymalnie około 60 cm do dolnej krawędzi rury o średnicy 110 mm lub 160 mm pozwala osiągnąć kilka efektów jednocześnie:
ograniczenie głębokości wykopu i ilości urobku na działce,
zmniejszenie kosztów materiałów i robocizny,
łatwiejszy dostęp do włazu oczyszczalni na potrzeby serwisu i wywozu osadu,
mniejsze ryzyko odkształcenia zbiornika przez napór gruntu.
Przy takiej głębokości rury kanalizacyjnej nie ma również obaw o jej zamarzanie, co dobrze koresponduje z ogólnymi zasadami eksploatacji opisanymi w artykule „Biologiczna i ekologiczna oczyszczalnia ścieków – jak używać?”.

Podsumowanie
Zbyt głębokie osadzenie oczyszczalni ścieków sprzyja napływowi wody gruntowej i opadowej do zbiornika, utrudnia dostęp serwisowy i zwiększa obciążenie zbiornika gruntem.
Rura kanalizacyjna wychodząca z budynku powinna być wyprowadzona możliwie płytko – optymalnie, gdy dół rury fi 110 lub fi 160 znajduje się na głębokości około 40–50, ewentualnie 60 cm. W połączeniu z prawidłowo rozpoznanymi warstwami gruntu pozwala to na bezpieczne, ekonomiczne i wygodne w obsłudze posadowienie przydomowej oczyszczalni ścieków.