Strefa przemarzania a przydomowa oczyszczalnia ścieków. Czy rury naprawdę muszą być na 1,2 m?

Strefa przemarzania gruntu – skąd się bierze?

Tak zwana strefa przemarzania jest zjawiskiem rzeczywistym. W Polsce występują różne głębokości, do których ziemia może przemarzać – od około 80 cm do nawet 1,40 m i więcej, w zależności od warunków. W praktyce wartości do 1,40 m są jak najbardziej spotykane.

Gdy przychodzi zima, pada deszcz, a następnie w nocy pojawia się przymrozek, wierzchnia, mokra warstwa gruntu zaczyna zamarzać. W ciągu dnia następują odwilże, bo temperatura wzrasta do około 5–6 stopni powyżej zera. Woda wsiąka wtedy głębiej w kolejne warstwy gruntu. Potem przychodzi kolejny, silniejszy mróz i proces zamarzania powtarza się już na większej głębokości. W ten sposób stopniowo tworzy się strefa przemarzania.

Zdarza się, że koparka nie jest w stanie wbić się łyżką w zmarzniętą ziemię. W takiej sytuacji konieczne bywa rozkuwanie pierwszej, zamarzniętej warstwy, żeby koparka mogła się w nią wczepić i kopać dalej. To praktyczny dowód na to, że strefa przemarzania nie jest teorią z projektu, ale czymś, z czym faktycznie spotyka się wykonawca na budowie.

Dlaczego przyłącze wody musi być głęboko?

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku rur wodociągowych, czyli przyłącza wody do budynku. Od strony drogi przebiega sieć wodociągowa, a aby doprowadzić wodę do domu, wykonuje się przyłącze, na którym montowana jest zasuwa.

W trakcie normalnego użytkowania zdarzają się momenty, kiedy przyłącze wody jest całkowicie nieużywane, na przykład w nocy, gdy domownicy śpią. Woda w tym odcinku, od sieci do budynku, stoi wtedy w rurze.

Z tego powodu przy układaniu instalacji wodociągowej trzeba zachować głębokość mniej więcej 120–140 cm. Rurka o średnicy fi 40 ma niewielki przekrój, a woda wypełnia ją w całości. Jeżeli będzie stała w tej rurze, może zacząć zamarzać. W momencie, gdy użytkownik spróbuje odkręcić wodę, lód zajmujący objętość w rurze może doprowadzić do jej rozerwania i awarii.

Tu właśnie strefa przemarzania ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa instalacji.

Strefa przemarzania a kanalizacja, oczyszczalnia i szambo

W przypadku kanalizacji prowadzącej do oczyszczalni ścieków, kanalizacji sanitarnej czy szamba przyjęło się, że projektanci na etapie dokumentacji zakładają głębokość wyjścia kanalizacji z budynku na poziomie około 1,20 m, niezależnie od tego, czy dana sieć kanalizacyjna już istnieje, czy dopiero będzie budowana.

W odniesieniu do kanalizacji sanitarnej w drodze ma to swoje uzasadnienie. Rury biegnące w pasie drogowym znajdują się zwykle na głębokości do około 2 m. Jeśli wyjście z budynku jest na poziomie 1,20 m, możliwe jest zachowanie odpowiedniego, niezbyt dużego spadku. Im głębiej ułożona rura, tym mniejszy spadek trzeba wykonać na dłuższym odcinku.

Inaczej wygląda to jednak w przypadku szamba i przydomowej oczyszczalni ścieków. Dla tych urządzeń im płycej, tym lepiej. Płytsze posadowienie ułatwia dostęp do urządzenia, upraszcza montaż i obsługę. Wiąże się to również z bardziej przyjazną dla użytkownika lokalizacją, co jest spójne z zasadami planowania instalacji opisanymi szerzej w artykule „Oczyszczalnia przydomowa – jakie odległości zachować?„.

Czy ścieki w rurze do oczyszczalni mogą zamarznąć?

Przechodząc do sedna: ścieki płynące od budynku do oczyszczalni lub szamba co do zasady nie przymarzają. W szambie i w oczyszczalni zachodzą procesy, w których powstają gazy wytwarzające ciepło. W efekcie w okolicach pokrywy zbiornika często widać, że śnieg się tam nie utrzymuje, a lód się nie zbiera.

Jeżeli rura idąca do oczyszczalni ułożona jest bardzo płytko, na przykład na 40 cm pod ziemią, nadal nie musi to oznaczać problemów. Rura kanalizacyjna o średnicy fi 160 albo fi 110 nigdy nie jest w całości wypełniona ściekami. Zwykle zajęta jest jedynie dolna część przekroju, a nadmiar ścieków swobodnie spływa do oczyszczalni.

Właśnie dlatego, że ta rura nie pracuje jako w pełni wypełniony przewód wodny, nie ma warunków do jej całkowitego przymarznięcia. Ciepłe ścieki przepływają dalej w kierunku zbiornika. Podczas montażu łatwiej jest zatem prowadzić przewody płycej, co pokrywa się z praktycznymi uwagami dotyczącymi instalacji opisanymi w artykule „6 najczęstszych błędów przy montażu oczyszczalni przydomowej”.

Kiedy problem może pojawić się przy szambie?

Ryzyko zamarznięcia może pojawić się w przypadku szamba, jeśli nie jest ono regularnie wypompowywane. Gdy zbiornik nie jest opróżniany, poziom ścieków w szambie stopniowo się podnosi. W pewnym momencie ścieki zaczynają stać w rurach prowadzących od budynku do zbiornika.

Jeżeli jednocześnie wystąpi dłuższy przestój w używaniu instalacji, zawartość rur będzie się wychładzać. W takich warunkach odcinek przewodu od budynku do szamba może się faktycznie zatkać na skutek zamarznięcia. Dlatego w przypadku szamba konieczne jest pamiętanie o jego regularnym wypompowywaniu.

Wnioski dotyczące głębokości ułożenia rur

Podsumowując przedstawioną wiedzę:

  • przyłącze wody jak najbardziej może przymarznąć, ponieważ rura jest w pełni wypełniona stojącą wodą, szczególnie wieczorami i nocą; w takich warunkach może dojść do zamarznięcia i pęknięcia przewodu,

  • w przypadku szamba i przydomowej oczyszczalni ścieków typowo nie ma powodu, aby obawiać się przemarznięcia przewodu doprowadzającego ścieki,

  • w instalacjach związanych z oczyszczalnią korzystniej jest, gdy rura wyprowadzona jest płycej – instalacja jest wtedy tańsza, prostsza w montażu, a dostęp serwisowy jest łatwiejszy.

Na zakończenie autor zachęca do zadawania pytań i komentowania tematu strefy przemarzania oraz ułożenia rur w instalacjach prowadzących do szamba i przydomowej oczyszczalni ścieków.

Szczegółowy film

Masz pytanie lub wątpliwości? Skontaktuj się z nami !